powitanie / księga gości
« październik 2017 »
PWŚCPSN
2526272829301
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345
statystyka
Księga gości

Szanowny użytkowniku!

Jeśli zamierzasz w tej księdze gości zareklamować swoją firmę, sklep, stronę www lub cokolwiek innego. Proszę oszczędź czasu sobie i Nam. Twój wpis zostanie usunięty na 100% szybciej niż się spodziewasz. Zatem cały twój trud na jego dodanie wyląduje tam gdzie jest jego miejsce, czyli w koszu.

«   2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16   »
IP:
 89.228.117.123
Data:
 2013-10-04 23:02:09
Nick:
 NIna
Treść:
 Bardzo, bardzo dziękuję za dzisiejszy koncert w Olsztynie. Ma Pan rację- 32 rocznica jest niesamowicie okrągła :)
Nie doczekałam koncertu w Ostródzie, mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do skutku,zapraszam...
Liczyłam na autograf na płycie,może
następnym razem:)Wszystkiego dobrego :)
IP:
 77.253.3.216
Data:
 2013-09-17 17:04:20
Nick:
 anetagw
Treść:
 Witam ponownie Panie Mirosławie i Pani Anno. Nie podzieliłam się jeszcze z Państwem swoimi wrażeniami, emocjami, odczuciami po wysłuchaniu ,,Ma cherie". Dostałam tę płytę jak i wszystkie inne Pana płyty w prezencie od męża.Leżała kilka dni nie otwarta, czekając na odpowiednią chwilę, nastrój,a przede wszystkim odpowiednią ilość czasu, żebym mogła przesłuchać ją kilkakrotnie. No i w końcu przyszedł odpowiedni moment. Słuchałam, słuchałam i słuchałam przez pół nocy, będąc pod wielkim wrażeniem jak rozbudował Pan instrumentarium, jak się Pan rozwinął muzycznie. Może to co piszę wywołuje u Pana lekki uśmiech, ale proszę wybaczyć, nie jestem krytykiem muzycznym.Zwykle jest tak, że na każdej płycie jest utwór, który wywarł na mnie największe wrażenie, najbardziej poruszył. Kiedy po wysłuchaniu ,,Ma cherie" zaczęłam się zastanawiać jak będzie tym razem, muszę przyznać, że pojawił się problem. Cała płyta jest przepiękna. Dopracowana słownie i muzycznie. Musiało upłynąć parę dni zanim podjęłam decyzję co do utworu, który najbardziej mnie wzruszył. I wtedy pojawiły się wspomnienia. Pierwszy list od przyszłego męża i słowa skreślone wyrazistym, męskim pismem, słowa, które były zapożyczone, ale dzięki którym już wiedziałam, że chcę się zestarzeć przy tym, a nie innym mężczyźnie. Jak zapewne się Pan domyśla pisze o ,,Jednym szeptem''.Najpierw poznałam słowa, potem wykonanie z płyty, a potem mąż zabrał mnie na Pana koncert, jeszcze do starego Atelier. Nowa wersja jest muzycznie dojrzalsza, a jednocześnie zachowuje młodzieńczą wrażliwość. Dziękuję za ten utwór, dziękuję że Pan do niego wraca i w końcu , że umieścił go Pan na ,,Ma cherie".,,Jednym szeptem " jest jedyny w swoim rodzaju. Wycyzelowany słownie, muzycznie i zaśpiewany głosem niepowtarzalnym, wywołującym dreszcz. Te trzy elementy składają się na całość idealną. Mam cichą nadzieję,że nasz syn odziedziczył chociaż odrobinę zamiłowania do poezji po ojcu i matce i że słuchając obecnie zgoła innej muzyki odkryje kiedyś dla siebie Pana twórczość. Serdecznie dziękuję za to, co Pan robi w życiu, za wrażliwość , delikatność i czułość. Życząc dobrego wieczoru serdecznie pozdrawiam. Aneta
IP:
 178.37.138.103
Data:
 2013-09-17 06:08:44
Nick:
 anetagw
Treść:
 Szanowny Panie Mirosławie! Oto kolejny dzień. Na dworze co prawda jeszcze ciemno, wszystko wokół pogrążone jest we śnie, ale lada moment ludzie zaczną się budzić.Wczoraj dostałam od Państwa list, w którym Pani Anna pisze, że w lipcu występował Pan w Atelier z ,,Ma cherie''. Nie było mnie tam, czego nie mogę przeboleć, no trudno. Może innym razem. Wczorajszy dzień to była dla mnie wielka radość, z tego powodu ,że odpisaliście Państwo do mnie. Podzieliłam się od razu tą radością z przyjacielem, który jest również wielbicielem Pana twórczości. Po pracy wybieram się do empiku po drugi egzemplarz ,,Ma cherie" który będzie prezentem urodzinowym ode mnie i od mojego męża dla Lecha. Na pewno nie pamięta Pan naszej trójki, ale dziękowaliśmy Panu za dostarczone wzruszenia, ściskając Pana dłoń po koncercie z Panią Hanną Banaszak w Atelier w roku 2005. No jak ten czas nieubłaganie upływa. To już osiem lat minęło od tej chwili. Ostatnio przeczytałam ,,Ruchome obrazki " Terrego Pratchetta, w których autor pisze, że w każdym starym człowieku tkwi młody człowiek, który ciągle się dziwi, co się stało. Ja też ciągle się dziwię, co się dzieje i nie mogę uwierzyć , że mam już czternastoletniego syna , który jeszcze niedawno był taki maleńki i bezbronny, zdany pod każdym względem na rodziców , a teraz pisze już swoją opowieść, w której jak na razie dane jest nam jako rodzicom uczestniczyć i oby jak najdłużej. Bardzo się cieszę, że Rilke Pana urzekł i w skrytości ducha marzy mi się,że napisze Pan do niego muzykę. Ponieważ poezji nigdy dosyć to przytoczę Panu króciutki fragment ,,Sonetów do Orfeusza" tegoż autora, w których to jak pisze Marek Zybura Rilke podniósł się z otchłani wątpliwości i rozpaczy-i zamknął krąg.

Ty rzekłeś głośno żyć, a cicho umierać
i powtarzałeś nieustannie:być.

(,, Księga godzin")


Poranna kawa już wypita, teraz spijam zieloną herbatę. Zostało mi jeszcze słownie pięć minut na pisanie, a potem trzeba ruszyć do codziennych obowiązków. Pozdrawiam zatem nieustająco serdecznie,,, chwaląc nasze małe życie". Szczególne pozdrowienia załączam dla Pani Anny.
IP:
 83.10.40.147
Data:
 2013-09-16 19:13:59
Nick:
 Arek
Treść:
 wrażenia i emocje wielkie..... jak będziecie w Gorlicach zapraszam
IP:
 212.106.16.144
Data:
 2013-08-29 22:11:57
Nick:
 inez
Treść:
 Rewelacja na miarę artystów młodopolskich ,charyzma przeszywajaca do szpiku kosci
«   2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16   »

Szanowni Państwo,

zapraszamy do korzystania z Księgi Gości,

wyrażania w niej swoich myśli, wrażeń i emocji.